Średniowieczny apokryf o świętej WILGEFORTIS opowiada o dziewczynie, którą Chrystus na znak miłości obdarował... brodą upodabniając w ten sposób jej twarz, do swego boskiego oblicza. Lud dostrzegł w tym zdarzeniu fakt cudowny, ojciec zaś widział znak hańby i działalności szatana. Ukrzyżował Wilgefortis ze słowami "Skoro on jest twoim kochankiem, to umrzesz jak on!". Lud przechował wizerunek świętej Wilgefortis - ukrzyżowanej dziewczyny z twarzą Chrystusa. Spektakl zadziwia wielkimi, ruchomymi figurami przypominającymi mansjony. Aktorom przewodzi demoniczny Mistrz Widowiska – MAGISTER LUDENS – postać wyprowadzona ze średniowiecznych misteriów. Obrazem, który zamyka widowisko i jednocześnie stanowi jego ideowe przesłanie jest ukrzyżowana KOBIETA Z TWARZĄ JEZUSA CHRYSTUSA. Sztuka na motywach opowieści Olgi Tokarczuk "Dom dzienny, dom nocny".
AUTOR I REŻYSERIA: Piotr Tomaszuk
RZEŹBY: Mikołaj Malesza
MUZYKA: Adrian Jakuć-Łukaszewicz i Piotr Tomaszuk
REŻYSERIA ŚWIATEŁ: Grzegorz Zaręba
ASYSTENT REŻYSERA: Magdalena Rybij
OPIEKA SCENOGRAFICZNA: Mateusz Kasprzak
Czas trwania spektaklu: 90 minut
Spektakl dla widzów dorosłych
REMAKE - PREMIERA 3.07.2026
Galeria


















Fotografie: Magdalena Rybij
OBSADA
Wilgefortis
Katarzyna Wolak-Gąsowska
Jezus Chrystus / MAGISTER LUDENS
Rafał Gąsowski
Ojciec
Dariusz Matys
Narzeczony
Bartłomiej Bazyluk
Matka przełożona
Magdalena Dąbrowska
Książę
Jakub Gujda
Biskup
Urszula Raczkowska
magister ludens
Piotr Tomaszuk
KREACJA muzyczna
Adrian Jakuć-Łukaszewicz
RECENZJE
Anna Czajkowska
"Apokryf człowieczeństwa" w Teatrze dla Wszystkich
(...) Tomaszuk wraz z aktorami Wierszalina kreuje ponadczasową rzeczywistość z głębokim, religijnym przesłaniem. Katarzyna Wolak-Gąsowska jako Wilgefortis aktorskie środki wyrazu ogranicza do minimum, innym razem gra z konieczną emocjonalnością. Ileż smutku, niewinności i poczucia osamotnienia jest w tej kreacji. Rafał Gąsowski, jak zwykle gra brawurowo, z charakterystycznym dla siebie cieniem ironii w głosie i geście. Jest indywidualistą i staje się samotnikiem, gdy z wprawą, techniczną biegłością tworzy przeciwne sobie symboliczne osoby Chrystusa, szatana, a potem na powrót wciela się w Magistra Ludens. Dariusz Matys jako ojciec zaskakuje, przeraża, fascynuje siłą monologu, naturalności zawartej w okrucieństwie granej postaci. Wspaniale partnerują mu pozostali aktorzy, czyli Magdalena Dąbrowska, Bartłomiej Bazyluk, Jakub Gujda, Urszula Raczkowska. Wszystko rozgrywa się w półmroku, przełamywanym światłem. Bohaterowie przemieszczają się, zamieniają miejscami, wchodzą w role, a światło podąża za nimi. Całość pulsuje dzięki niezwykłej mocy ukrytej w słowie i muzyczności tekstu. Nienaganna dykcja aktorów wydobywa surową dramaturgię spektaklu, przenikający, depresyjny charakter podkreślany kostiumem i dekoracją.
"Apokryf człowieczeństwa" w Teatrze dla Wszystkich
(...) Tomaszuk wraz z aktorami Wierszalina kreuje ponadczasową rzeczywistość z głębokim, religijnym przesłaniem. Katarzyna Wolak-Gąsowska jako Wilgefortis aktorskie środki wyrazu ogranicza do minimum, innym razem gra z konieczną emocjonalnością. Ileż smutku, niewinności i poczucia osamotnienia jest w tej kreacji. Rafał Gąsowski, jak zwykle gra brawurowo, z charakterystycznym dla siebie cieniem ironii w głosie i geście. Jest indywidualistą i staje się samotnikiem, gdy z wprawą, techniczną biegłością tworzy przeciwne sobie symboliczne osoby Chrystusa, szatana, a potem na powrót wciela się w Magistra Ludens. Dariusz Matys jako ojciec zaskakuje, przeraża, fascynuje siłą monologu, naturalności zawartej w okrucieństwie granej postaci. Wspaniale partnerują mu pozostali aktorzy, czyli Magdalena Dąbrowska, Bartłomiej Bazyluk, Jakub Gujda, Urszula Raczkowska. Wszystko rozgrywa się w półmroku, przełamywanym światłem. Bohaterowie przemieszczają się, zamieniają miejscami, wchodzą w role, a światło podąża za nimi. Całość pulsuje dzięki niezwykłej mocy ukrytej w słowie i muzyczności tekstu. Nienaganna dykcja aktorów wydobywa surową dramaturgię spektaklu, przenikający, depresyjny charakter podkreślany kostiumem i dekoracją.
Henryka Wach-Malicka
Ofiara Wilgefortis to historia średniowiecznej świętej, opowieść o tajemnicy spotkania człowieka z Bogiem. Spektakl-misterium rozgrywa się na ruchomych podestach nawiązujących do tradycji średniowiecznych mansjonów. Narratorem, aranżerem i jednym z bohaterów jest Mistrz Widowiska - Magister Ludens. Poruszającą i pełną dramatycznych napięć historię Wilgefortis opowiadają - na równi z aktorami - ogromne drewniane figury. "Mimo prostej fabuły, spektakl Tomaszuka nie poddaje się - na szczęście - łatwej interpretacji. Dla postaci dramatu, ale i dla publiczności, Wilgefortis może być prawdziwą wybranką Chrystusa, ale może też być kobietą naznaczoną chorobą psychiczną, zrodzoną z panicznej ucieczki przed brutalnością świata. Na pewno jest jednak kobietą głęboko wierzącą i nieszczęśliwą, której wrażliwość i skłonność do mistycyzmu nie wytrzymały konfrontacji z rzeczywistością". "Tomaszuk sugeruje w widzeniach przyszłej świętej, że jej uwielbienie bóstwa ma wiele cech fizycznej, ziemskiej miłości. Niespełnienie daje zresztą kobiecie siłę, dzięki której przetrzyma z godnością wielorakie zakusy szatana i brutalność najbliższych". "Forma spektaklu koresponduje z jego treścią i zbudowana jest na wzór misterium. Całość prowadzi narrator, którego słowa często powtarzają postacie, a ruchy - machiny. Narrator "nie ma zdania" w kwestii świętości bohaterki; raz bywa gorącym jej wyznawcą, raz - ironicznym, szatańskim komentatorem zdarzeń. I to on sugeruje płynność granicy pomiędzy sacrum a bluźnierstwem".
Ofiara Wilgefortis to historia średniowiecznej świętej, opowieść o tajemnicy spotkania człowieka z Bogiem. Spektakl-misterium rozgrywa się na ruchomych podestach nawiązujących do tradycji średniowiecznych mansjonów. Narratorem, aranżerem i jednym z bohaterów jest Mistrz Widowiska - Magister Ludens. Poruszającą i pełną dramatycznych napięć historię Wilgefortis opowiadają - na równi z aktorami - ogromne drewniane figury. "Mimo prostej fabuły, spektakl Tomaszuka nie poddaje się - na szczęście - łatwej interpretacji. Dla postaci dramatu, ale i dla publiczności, Wilgefortis może być prawdziwą wybranką Chrystusa, ale może też być kobietą naznaczoną chorobą psychiczną, zrodzoną z panicznej ucieczki przed brutalnością świata. Na pewno jest jednak kobietą głęboko wierzącą i nieszczęśliwą, której wrażliwość i skłonność do mistycyzmu nie wytrzymały konfrontacji z rzeczywistością". "Tomaszuk sugeruje w widzeniach przyszłej świętej, że jej uwielbienie bóstwa ma wiele cech fizycznej, ziemskiej miłości. Niespełnienie daje zresztą kobiecie siłę, dzięki której przetrzyma z godnością wielorakie zakusy szatana i brutalność najbliższych". "Forma spektaklu koresponduje z jego treścią i zbudowana jest na wzór misterium. Całość prowadzi narrator, którego słowa często powtarzają postacie, a ruchy - machiny. Narrator "nie ma zdania" w kwestii świętości bohaterki; raz bywa gorącym jej wyznawcą, raz - ironicznym, szatańskim komentatorem zdarzeń. I to on sugeruje płynność granicy pomiędzy sacrum a bluźnierstwem".
Jacek Kopciński
Jesteśmy w samym środku średniowiecza, a zarazem w teatrze współczesnego reżysera, który, ożywiając dawny wzorzec, przygotowuje pole dla własnej "gry"… Ta "gra" dotykać będzie najczulszych punktów duchowości i obrzędowości chrześcijańskiej, niejednokrotnie zatrącając o struny herezji, zarazem jednak ani na chwilę nie przestanie być tylko "grą".
Czarna scena pustoszeje.W pamięci pozostaje przytłaczający świat spotworniałych masek i biała postać młodej, zakochanej dziewczyny, która ludziom, nie Bogu, potrafiła powiedzieć NIE. Iskierka - płomień - ludzka dusza, która rozbłysła w teatrze.
Jesteśmy w samym środku średniowiecza, a zarazem w teatrze współczesnego reżysera, który, ożywiając dawny wzorzec, przygotowuje pole dla własnej "gry"… Ta "gra" dotykać będzie najczulszych punktów duchowości i obrzędowości chrześcijańskiej, niejednokrotnie zatrącając o struny herezji, zarazem jednak ani na chwilę nie przestanie być tylko "grą".
Czarna scena pustoszeje.W pamięci pozostaje przytłaczający świat spotworniałych masek i biała postać młodej, zakochanej dziewczyny, która ludziom, nie Bogu, potrafiła powiedzieć NIE. Iskierka - płomień - ludzka dusza, która rozbłysła w teatrze.
Henryk Izydor Rogacki
Teatr monumentalny, teatr drewnianych "żywych" nadmarionet, przynoszący namiętne wyznanie Piotra Tomaszuka, a może tylko przypomnienie, że sztuka teatru to w gruncie rzeczy spowiedź artysty, czyniona z racji nieodgadnionych i tajemniczych.
Spektakl osobny i osobliwy, będący klasą samą w sobie, teatr rzadkiej urody i rzadkiego diapazonu scenicznej rozmowy.
Teatr monumentalny, teatr drewnianych "żywych" nadmarionet, przynoszący namiętne wyznanie Piotra Tomaszuka, a może tylko przypomnienie, że sztuka teatru to w gruncie rzeczy spowiedź artysty, czyniona z racji nieodgadnionych i tajemniczych.
Spektakl osobny i osobliwy, będący klasą samą w sobie, teatr rzadkiej urody i rzadkiego diapazonu scenicznej rozmowy.
NAGRODY
grand prix
ofiara wilgefortis
Międzynarodowy Festiwal Sztuki Lalkarskiej „Animacje”
Bielsko-Biała 2002
PIERWSZA NAGRODA ZA REŻYSERIĘ
ofiara wilgefortis
Międzynarodowy Festiwal Sztuki Lalkarskiej „Animacje”
Bielsko-Biała 2002
WYRÓŻNIENIE
ofiara wilgefortis
VI Konkurs na Wystawienie Polskiej Sztuki Wpółczesnej
Warszawa 2000
