DZIADY - NOC PIERWSZA

PREMIERA – 29.10.2016, SUPRAŚL | CZAS TRWANIA SPEKTAKLU: 90 minut

“Dziady – Noc Pierwsza” jest inscenizacją dramatu Adama Mickiewicza,
zrealizowaną na podstawie “Dziadów cz. IV” z elementami “Dziadów cz. II”.

REŻYSERIA: Piotr Tomaszuk

SCENOGRAFIA: Mateusz Kasprzak

MUZYKA: Jacek Hałas

WYKONANIE PARTII INSTRUMENTALNYCH: Adrian Jakuć-Łukaszewicz i Piotr Tomaszuk 

DZIADY - NOC PIERWSZA

Przedstawienie zrywa z dotychczasową tradycją inscenizacyjną, która zwykle eliminowała z inscenizacji czwartą część “Dziadów” jako najmniej interesującą, tematycznie wręcz banalną, bo w liryczny sposób opisującą jedynie miłosny dramat Gustawa. Tymczasem Ksiądz – kapłan kościoła unickiego – okazuje się równie ważnym bohaterem dramatu. “Dziady” w reżyserii Piotra Tomaszuka to psychologiczny, emocjonujący pojedynek dwóch bohaterów, zrealizowany w ibsenowskiej konwencji odsłaniania prawdy o przeszłości obu tych postaci. Przedstawienie zrealizowane jest zgodnie z antyczną zasadą trójjedni miejsca, czasu i akcji. Rozgrywa się w domu Księdza, a Dzieci stają się swoistym odpowiednikiem antycznego chóru.

OBSADA

gustaw

Rafał
Gąsowski

KSIĄDZ

Dariusz
Matys

GUŚLARZ

Piotr
Tomaszuk

dziecko

Monika
Kwiatkowska

dziecko

Katarzyna
Wolak

dziecko

Mateusz
Stasiulewicz

dziecko

Magdalena Dąbrowska

Adrian Jakuć

Muzyk

Adrian
Jakuć-Łukaszewicz

RECENZJE

Dariusz Kosiński
Terytorium „Dziady” / Tygodnik Powszechny

Gąsowski od pierwszego wejścia przykuwa uwagę, a choć można jego kreacji zarzucić nieco szarży, czy paradoksalnej jednostajności w gwałtowności, to jest to rola o niezwykle precyzyjnej partyturze, bardzo wymagająca fizycznie, a zarazem zbudowana na konsekwentnie prowadzonej interpretacji. Tomaszuk i Gąsowski traktują szaleństwo Pustelnika absolutnie serio, a wobec tego, co wyprawia w domu Księdza niespodziewany gość, wcale nie dziwi paniczny lęk gospodarza.

Gdy Guślarz-Tomaszuk skończył przedstawienie, zapadła cisza, długa i tak absolutna, jakiej dawno nie słyszałem w teatrze. I nie jest to wynik jakiejś niewyrazistości kody – wszyscy wiemy, że się skończyło, ale jeszcze siedzimy w ciemności, bo wcale nie spieszy nam się, by ją porzucić.

Jan Bończa-Szabłowski
Teatr Wierszalin wystawia “Dziady” / rp.pl

Postać Gustawa to kolejna rola Rafała Gąsowskiego, którą nie waham się nazwać kreacją. Jego „umarły dla świata” romantyczny szaleniec ma w sobie niebywałą siłę. Zaczytany w „Nowej Heloizie” Rousseau i „Cierpieniach młodego Wertera” Goethego, przez całe życie pragnął dotrzeć do ideału, który okazał się fikcją. A poszukiwanie miłości idealnej przyniosło mu tylko rozczarowanie. Zagubiony w sferze marzeń, nie potrafił poradzić sobie z realiami otaczającego świata.

Zuzanna Kuffel
Tak chciał Mickiewicz / Gazeta.pl

Tajemniczo, nastrojowo i dramatycznie – jakby obrazy wyjęto prosto z głowy wieszcza.

Profesor Jacek Bartyzel

Wróciłem dopiero co ze spektaklu “Dziady – Noc pierwsza” Teatru Wierszalin. Dech zapiera, wspaniałe przedstawienie, więcej niż teatr – misterium, obrzęd w wykonaniu pokornych, lecz wielkich w swojej techne, “rzemieślników Dionizosa” (hoí perì tòn Diónyson technîtai). Niesamowita amplituda środków wyrazu Rafała Gąsowskiego (jako Gustawa) – chyba najlepszego dziś aktora teatralnego w Polsce – który pokazuje, że romantyczny szaleniec na scenie może nie śmieszyć tylko, jeśli jest jak “jurodiwy”. Ale i Dariusz Matys w roli Księdza też znakomicie potrafi przekroczyć pozorną jednowymiarowość tej postaci, zazwyczaj pokazywanej wręcz karykaturalnie, jako “oświeceniowego racjonalisty”. A ostatnia scena, ze starocerkiewnosłowiańskim śpiewem, wznosi się już na takie mistyczne wyżyny, że ciarki po plecach przechodzą. Takie przedstawienia przywracają wiarę, że teatr – gontyna sztuki może się jeszcze odrodzić.

Monika Żmijewska
Szydzi z księdza, myli tropy. Obłęd, “Dziady” i żal w Wierszalinie / Gazeta Wyborcza

W metafizycznej przestrzeni Teatru Wierszalin przed oczami widza rozgrywa się przedziwne studium psychologiczne. Aż trudno uwierzyć, że napisano je prawie dwa wieki temu – “IV część Dziadów” brzmi zaskakująco świeżo i współcześnie. Jak emocjonalny pojedynek, zapis szaleństwa w ibsenowskim stylu (…)

Ela Sawicka
bia24.pl
Dziady – Noc Pierwsza. Po premierze w Teatrze Wierszalin

(…) Inscenizację IV cz. Dziadów w Teatrze Wierszalin, pełną muzyki, śpiewu z bogatą realistyczno-magiczną scenografią, pomysłowymi zabiegami reżyserskimi oraz genialną grą aktorów powinien obejrzeć każdy. Szczególnie młodzież, tak bardzo stroniąca od trudnych lektur, uważająca lekcje z dramatu romantycznego za nudne trucie. W Wierszalinie jest na to bardzo skuteczna odtrutka.

Jerzy Doroszkiewicz
Kurier Poranny
Teatr Wierszalin. Dziady – Noc Pierwsza

(…) mimo upływu niemal dwóch stuleci, pomysł by zderzyć cierpienia nieszczęśliwego kochanka i wizję romantycznej miłości z racjonalizmem stanu duchownego okazał się być proroczy i ponadczasowy. A Piotr Tomaszuk przełożył go z właściwym sobie kunsztem na unikalny nie tylko w skali Polski język Teatru Wierszalin.

Dominik Sołowiej
Dziennik Teatralny
Obłąkany taniec Gustawa

Dramaty romantyczne nie należą do łatwych w odbiorze. I równie trudno jest wystawić je na deskach teatru. Oniryczność fabuły, celowa fragmentaryczność tekstu, niedopowiedzenia, aluzje i intertekstualne nawiązania czyniły z dramatów Mickiewicza, Słowackiego i Krasińskiego utwory, przez które czytelnik lub widz często musiał przedzierać się, tocząc ze sobą i z utworem intelektualno-emocjonalną „wojnę”. (…) „Dziady. Noc pierwsza” Teatru Wierszalin to przedstawienie, które z wielkim pietyzmem podchodzi do dramatu Adama Mickiewicza. Dzięki Wierszalinowi obrzęd dziadów zaczyna żyć – życiem prawdziwym, nieudawanym, bo nawet jeśli na początku mamy świadomość uczestniczenia w spektaklu, po kilku minutach obrzęd dziadów rozpoczyna się dla nas naprawdę.

NAGRODY

GRAND PRIX

DZIADY NOC I

Festiwal “Klamra 2017”

Toruń 2017

złoty ryngraf

 DZIADY NOC I, NOC II

Festiwal Kultury Narodowej “Pamięć i Tożsamość” 

Warszawa 2021 

Shopping Cart
Skip to content